20.2.12

Pasta z czerwonej fasoli i suszonych pomidorów

Mój syn ma 15 miesięcy i jest uważany za niejadka. Dopiero ostatnio odkryliśmy, że to Mężczyzna, a nie Dzidziuś ;) Po eksperymentach, jakże udanych, z kaszanką i bigosem przyszedł czas na coś do smarowania chleba. Ponieważ Panicz ma uczulenie na naleśniki (czyli pokarmy pochodzenia krowiego, jajka i pszenicę), trzeba było znaleźć alternatywę.  I właśnie ta pasta, na którą przepis podawano na forum chustowym, jednak pochodzenia oryginalnego nie znam, okazała się strzałem w dziesiątkę. Jest pachnąca, pikantna, okropna z wyglądu i bardzo, bardzo apetyczna :)
Składniki:

  • puszka czerwonej fasoli
  • 4-5 kawałków suszonego pomidora
  • 1 łyżka oliwy od pomidorów
  • szczypta czosnku granulowanego
  • szczypta tymianku
  • szczypta chilli (ja użyłam Ognistej mieszanki przypraw Kamisa)
  • 2 łyżki tomato frito lub pasty pomidorowej
Wykonanie:
Zmiksowałam w malakserze fasolę, pomidory, pastę i oliwę, a następnie doprawiłam. Konsystencja wyszła smarowno - dipowata, coś jak keczup. 


(Warzywa strączkowe-ZAPROSZENIE

Brak komentarzy: