16.2.12

Zielona jaglanka

Hu hu ha, hu hu ha... No idzie ta wiosna, czy nie? Póki jednak jest zimno i śnieżnie, trzeba się rozgrzewać od środka. Nie nie, nic z tych rzeczy - najsłoneczniejszą z kasz, jaglanką.

Cierpię ostatnio z powodu zniknięcia z tesco mojego ulubionego szpinaku w liściach. Inne nie są tak czyste, smaczne i nie rozwijają się do pełnych listków. A ten z firmy na B jest upiornie drogi. Szukam więc sposobów na szpinak rozdrobniony.
Składniki:

  • 1/2 filiżanki kaszy jaglanej
  • 4 brykiety szpinaku
  • łyżka oliwy/oleju
  • ząbek czosnku
  • sól, pieprz do smaku
  • parmezan do posypania
Wykonanie:
Kaszę wsypałam do garnuszka, wlałam nieco ponad filiżankę wody, dodałam szczyptę soli i gotowałam do odparowania/wchłonięcia wody na wolnym ogniu. Czosnek wycisnęłam na oliwę, poddusiłam i dodałam brykiety, którym pozwoliłam się rozmrozić. Posoliłam i wymieszałam z kaszą. Posypałam odrobiną parmezanu i ... musiałam podzielić się z synkiem ;) Spodobało mu się zielone jedzenie.
W ramach akcjii:
 

4 komentarze:

Kinga pisze...

fajne, to mi się podoba. Od tygodnia wprowadziłam do naszego manu kasze jaglaną i szukam na nią sposobu. Będzie cięzko, bo mężowi nie przyopadła do gusty w konzystnecji, ani w smaku. Cóż konzystencji nie zmienię, ale smak - moge poczarować. Spróbuję na zielono. Pozdr.

Truscaveczka pisze...

Kingo, zawsze możesz spróbować zrobić z jaglanki kotlety ;) Może tak łatwiej wejdzie :D

Olga Cecylia pisze...

Kasza jaglana dobrze doprawiona jest jeszcze lepsza niż kawałek kiełbasy dobrze podsuszonej. Właśnie zeżarłam miskę tego co wyżej, z dużą ilością czosnku. Absolutnie pyszne! Czemu zrobiłam tak mało?

Joanna Skoraczyńska pisze...

Super pomysł na kaszę jaglaną. Muszę go koniecznie wypróbować. Aż dziwne, że do tej pory na to nie wpadłam :-/