Kiedyś ulubione, dziś znienawidzone?
Najprostszy temat tego wyzwania.
Tort.
Z kremem.
Zjedzony w ilości ponad pół średniej tortownicy w okolicach siódmych urodzin, zamiast obiadu. Terapia antytortowa zadziałała na całe życie, jedynie budyń (taki jak w kremówce/napoleonce) i bita śmietana przechodzą mi przez gardło.
Na myśl o tortach makowych, orzechowych czy innych zaczynam czuć torsjogenne mrowienie w żołądku. Toteż pozwalam sobie zakończyć temat.
1 komentarz:
Taki krem to ja bym łyżką mogła :-D Bo ciasta na kremówki nie lubię :->
Prześlij komentarz