23.11.10

Wyzwanie Misself - dzień pierwszy

Aktualnie ulubione danie? To się nie zmieni. Nigdy. Moja miłość do tej najprostszej na świecie, smakowitej, pachnącej już 40 minut przed wydaniem na stół i budzącej ślinotok potrawy trwa od wielu lat i trwać będzie.
Ale już mój mąż nie podziela mojej miłości. On jadłby to z chlebem i surówką z kiszonej kapusty - bo samo jest zbyt kleiste i jałowe.

Ale najlepsze jest w wykonaniu mojej Mamy - nietłuste, aromatyczne i idealne.

Proszę - poznajcie moją ukochaną Babkę Ziemniaczaną:
Zdjęcie kradzione ;) Co prawda nieraz z tej foremki i przy tym stole babkę jadłam, ale autorką zdjęcia jest moja siostra - Poświata aka Poswix :)

Przepis podaję również za jej blogiem:

Składniki:
2 kg ziemniaków
1/2 szklanki mąki
1/2 szklanki mleka
3 duże cebule
2 pałki kiełbasy (można część kiełbasy zastąpić boczkiem wędzonym)
2 jajka
sól do smaku
pieprz do smaku

Przygotowanie:
1. Obrać ziemniaki i zetrzeć je na tarce lub na specjalnej maszynce. Odsączyć nadmiar wody z ziemniaków. W międzyczasie na słusznej ilości oleju zeszklić cebulę pokrojoną w kosteczkę, a później razem z cebulą podsmażyć wędliny pokrojone w półplasterki (kiełbasa) albo w kostkę (boczuś).
2. Do utratych ziemniaków dodać CAŁĄ zawartość patelni (troszkę przestudzić - nie wrzucać mocno gorącej). Wymieszać. Dodać mleko, jajka, mąkę, pieprz i sól. Wymieszać bardzo dokładnie. Piekarnik powinen się już grzać.
3. Przygotowac naczynia żaroodporne. Wyśmarować je tłuszczem i obsypać tartą bułką. Przelać masę do naczyń.
4. Babkę piec godzinę w temperaturze 200-220'C (można czas wydłużyć jeśli uznacie, że jest niedopieczona, ale bez przesady).

Tu, gdzie teraz mieszkam, takie danie jest mało rozpowszechnione. A ja nie mam piekarnika, żeby je przyrządzić! Dlatego jadąc do rodzinnego domu nie tylko cieszę się na spotkanie z najbliższymi - ale także na babkę, którą specjalnie dla mnie piecze mama :)

2 komentarze:

asieja pisze...

ziemniaczanie pysznie!

my sElf pisze...

To gdzieś ze Wschodu danie, prawda?
Chyba zrobię. Kocham ziemniaki!