10.5.09

Wczoraj dokończyłam mięsne przeprawy



Obsmażyłam na ostrym ogniu na oleju...


...ze wszystkich stron.


Podlałam odrobiną wody i tłuszczem ze smażenia i już po kwadransie zaczął się tworzyć naturalny sosik, który Amerykanie nazywają gravy.

Po 40 minutach duszenia wyciągnęłam i pokroiłam w plastry - a potem siup do sosu na kolejne 20 min.



I podałam z kopytkami i sałatą ze śmietaną.
Mniam!

Brak komentarzy: