19.2.09

Spaghetti



Najprostsze - tylko pomidory, czosnek, cebulka, oliwa z oliwek. No i tymianek, słodka papryka, sól, cukier.

Na oliwie z oliwek podsmażyłam cebulkę - właściwie zeszkliłam, bez rumienienia jakoś konkretniej, dodałam zgnieciony ząbek czosnku (a może dwa?) i zmiksowane pomidory z puszki. Całość poddusiłam aż zgęstniała i lekko zmieniła kolor i doprawiłam.
Jak zwykle chciałam nieco sosu wrzucić do zamrażarki na jakąś pospieszną okazję, ale moja rodzina wchłonęła całość. Następnym razem zapasy zrobię, gdy ich nie będzie w domu.

The simplest - only tomatoes, garlic, onion, olive oil. And, of course, thyme, sweet red pepper, salt and sugar.
I chopped the onion and I fried them on olive oil. Then I added a clove of garlic, crushed (or maybe two?) and blended tinned tomatoes. I stewed all this until the colour started to change and I added the spices.
As usual I wanted to put some of the sauce into the refrigerator for some quick occasion, but my family absorbed all of it. Next time I'll be preparing provisions when they're out.

Brak komentarzy: