Arbuza prosto z lodówki.
Makaron ze szpinakiem.
Sałatę masłową ze śmietaną.
Babkę ziemniaczaną.
Czereśnie.
Deserową czekoladę.
Ryby.
Orzechy.
Drożdżówki pieczone przez męża.
Co lubi mój mąż?
Pizzę, spaghetti i truskawki ;) Męskie wyrafinowanie.
4 komentarze:
wersja Twojego lubienia podoba mi się bardziej.. :-)
Mnie też bardziej kobieca wersja :-) Mój jeszcze lubi ser żółty.
O, właśnie, zapomniałam - mój też lubi żółty ser ;)
Jak ja swojego Ślubnego uroczo i zaczepnie spytałam kiedyś:
co byś zjadł Kocie na kolację w naszą rocznicę ślubu... bom chciała wyszczególnić tę kolacje jakoś...
(i se marzyłam o na ten przykład: truskawkach;) i szampanie) usłyszałam:
"cokolwiek..."
Prześlij komentarz