27.9.10

Kartoflanka z ostatniej deski ratunku

Przegląd lodówki nie wypadł za dobrze. Marchewka, masło, cebula, odrobina mielonego mięsa... To nie był dobry materiał na obiad. To była bieda z nędzą - tak to jest, gdy ciężarówka nie daje rady sama iść na zakupy. Mały Żonek co prawda wypełnia skrzętnie polecenia, ale póki czegoś nie zlecę, to tego nie mam.

Pomyślałam.

Pogrzebałam w necie.

Obraziłam się na przepisy tam zamieszczone.

I zrobiłam tak:
5 ziemniaków i 3 marchewki obrałam i pokroiłam na plasterki - wrzuciłam na rozgrzany olej i lekko poddusiłam. Przełożyłam do garnka, zalałam wodą i postawiłam na małym ogniu. Średnią cebulę posiekałam i podsmażyłam na oleju. Część wrzuciłam do zupy, a część spożytkowałam do klopsików. Zrobiłam je z 250g mięsa mielonego, 1 jajka, 3 łyżek kaszy manny, soli, pieprzu i podsmażonej cebulki. Małe kuleczki uformowane z mięsa wrzuciłam do zupy a gdy się ugotowały, wyjęłam je i resztę zmiksowałam. Zupę doprawiłam solą, pieprzem, majerankiem i czosnkiem.
Pycha!

19.9.10

Placki ziemniaczano-cukiniowe

Czy ja już pisałam, że przez barbarzyńskie praktyki pt. jedzenie placków ziemniaczanych z cukrem nienawidziłam tej potrawy przez kilkanaście lat? Na szczęście moje zapędy eksperymentatorskie przywróciły to danie do mojej listy chętnie jadanych smakołyków.
Oczywiście cukier niech trzyma się z daleka.
Składniki:
6 niedużych ziemniaków
1 młoda cukinia
2 ząbki czosnku
2 jajka
3/4 szkl. mąki
sól, pieprz, tymianek
Wykonanie:
Ziemniaki zetrzeć w wiórki na drobnej tarce, cukinię na grubej. Czosnek wycisnąć przez praskę. Pozostałe składniki wymieszać i zostawić ciasto na chwilę, żeby mąka mogła napęcznieć. Smażyć na rozgrzanym oleju i serwować z sosem czosnkowym. Mniam :)

Dlaczego mój mąż rzadko gotuje

Ano właśnie :)

7.9.10

Racuchy z cukinii

Lubicie jabłka w cieście? Ja niespecjalnie. Słodki obiad to dla mnie nie obiad. Dlatego dzisiaj po prostu musiałam (a wiecie jak to jest z kobietą w ciąży/w PMSie - jak musi to MUSI) zrobić na obiad coś pikantnego. Googlowanie inspiracji nie przyniosło spodziewanego efektu - nie podeszły mi ani naleśniki zapiekane (w czym, się pytam, w czym?) z cukinią, ani cukinia faszerowana... W końcu desperacko postanowiłam doprowadzić do "przyzwoitości" przepis klasyczny na jabłka w cieście. I coś wam powiem - zaskoczenie roku. In plus, naturalnie :)

Składniki:
2 jajka
szklanka mąki
mleka zmieszanego z wodą ile trzeba (ciasto miało lejącą dość konsystencję)
sól, pieprz, tymianek
1 młoda cukinia bez skórki.
Sos:
łyżka majonezu
3 łyżki jogurtu naturalnego
rozgnieciony ząbek czosnku

olej do smażenia

Wykonanie:
Mątewką makłowiczówką roztrzepać składniki ciasta - dość rzadkiego. Doprawić (tymianku dodałam ok. łyżeczki). Cukinię zetrzeć na tarce o grubych oczkach, wrzucić do ciasta i dokładnie wymieszać. Smażyć na rozgrzanym oleju.
Podawać z sosem czosnkowym - należy jego składniki wymieszać nieco wcześniej, aby się "przegryzł".

Zapach, jaki roznosił się po mieszkaniu, pozwalał podejrzewać, że to kuchnia włoska - ale czy tak jest? Oceńcie sami :)

4.9.10

Makaron z cukinią

To lubię, mniam, to lubię...
Kiedy jedynym mięsem pod ręką jest parówka, zawsze można skusić się na danie bezmięsne. A potem w ostatniej chwili, na wyraźne żądanie rodziny, pociachać parówkę i jednak ją dorzucić ;)
Ale zacząć trzeba od składników:
2 małe cukinie
oliwa z oliwek
3 ząbki czosnku
pół opakowania jogurtu greckiego
łyżka serka śmietankowego
sól i pieprz do smaku
opcjonalnie dobre parówki
makaron - tu tagliatelle

Wykonanie:
Cukinię umyć i poćwiartować. Bez obierania czy pestkowania, ma być młoda i delikatna. Na patelni rozgrzać oliwę z oliwek, wrzucić wyciśnięty przez praskę czosnek i cukinię - dusić ją pod przykryciem do ulubionego stopnia miękkości. Wyłączyć gaz, dodać jogurt i serek, dokładnie wymieszać, posolić, popieprzyć. W popłochu dorzucić pokrojoną w plasterki parówkę. Makaron tagliatelle ugotować al dente i polać sosem.

Smacznego :) Dla mnie kolejne bombowe odkrycie kulinarne :)